Porady Mechanika

Utrzymywanie roweru w dobrym stanie technicznym

Parę przydatnych słów od Mechanika Masy Krytycznej.

1.
Sprawny rower to wygodna, szybka, łatwa i bezpieczna jazda. Rower jest wyposażony w takie mechanizmy jak przerzutki, hamulce, łożyska w kołach, opony, czasami amortyzator. Dobrze jest jeśli mechanizmy te działają prawidłowo - przerzutki powinny natychmiast reagować na naciśnięcie dźwigni manetki. Oba hamulce powinny dobrze działać, a maksimum siły hamowania powinno przypadać przy ruchu dźwigni hamulcowej o ok 30%-50% odległości od kierownicy. Sprawne hamulce pozwolą nam się zatrzymać jeśli na drodze nagle pojawi się przeszkoda (pieszy, samochód, inny rowerzysta, matka z dzieckiem, starsza pani w berecie). Opony powinny być dobrane do terenu po którym się najczęściej poruszamy. Łożyska kół, kierownicy, pedałów i mechanizmu korbowego powinny zapewnić lekkie obracanie się elementów bez żadnych luzów. Amortyzator powinien uginać się na nierównościach, jeśli jest zatarty to należy przeprowadzić jego serwis.

Rzadko kiedy usterki pojawiają po kilka na raz, to raczej niedbalstwo właściciela prowadzi to nagromadzenia się nienaprawianych usterek. Dlatego dobrze jest reagować od razu jeśli dany mechanizm zaczyna sprawiać kłopoty. Czasami wystarczy tylko mała regulacja aby hamulec znów działał sprawnie a biegi się przełączały bez problemów. W innym przypadku możliwe są usterki wynikłe z braku konserwacji. Z tego powodu dbanie o stan techniczny roweru możemy podzielić na czynności, które należy wykonywać okresowo oraz na czynności wykonywane w przypadku pojawienia się usterki/niedogodności. Najwygodniejszym sposobem jest jak najszybsza reakcja, gdyż często użytkowanie roweru z usterką jest powodem nie tylko złego nastroju ale również może się przyczynić do szybszego zużycia elementów mechanicznych roweru.

2. Po przerwie
Jeśli rower stał sobie w piwnicy kilka miesięcy (np. przez zimę), i nawet przed zimą też przechodził przegląd i smarowanie, to mimo wszystko przed dłuższą wycieczką dobrze jest sprawdzić czy wszystko działa. Dzień przed całodzienną wyprawą albo przed przyjechaniem na pierwszą w tym roku Masę Krytyczną dobrze jest zrobić kółko wokół bloku albo po osiedlu żeby się upewnić że wszystko jest ok. Może się wtedy nam przypomni, że koła były faktycznie smarowane, natomiast klocki hamulcowe były nieruszane? Może jednak opony zużyte na łyso można by już teraz wymienić?

3. Czynności okresowe
- raz na rok-dwa należy rozebrać piasty kół oraz łożyska sterów i przesmarować. Jeśli lubimy błoto po osie to częściej. Piast i sterów z łożyskami maszynowymi nie musimy smarować — jak zaczną się poważne luzy lub opory to łożyska wymieniamy.
- również raz na rok-dwa lub w razie potrzeby należy wymienić linki hamulców oraz przerzutek. Linki przesuwające się z oporami wpływają negatywnie na zmianę przełożeń i potrafią bardzo zepsuć radość z jazdy.
- co kilka tysiecy kilometrów lub szybciej należy wymienić łańcuch. Żywotność typowego łańcucha do roweru MTB to (zależnie od klasy łańcucha i stylu jazdy) 2000 - 10000 km.

Czynności te dobrze jest wykonać po sezonie (późną jesienią).

4. Czynności do zrobienia po wystąpieniu problemu
- wymiana klocków hamulcowych jeśli znikną rowki w powierzchni roboczej klocka
- wymiana klocków hamulców tarczowych jeśli grubość warstwy klocka (nie metalowej podkładki) spadnie poniżej 0,5mm
- smarowanie łańcucha jeśli zacznie on hałasować [opisane później]
- regulacja przerzutek jeśli zmiana biegów będzie wymagać naciśnięcia dźwigni więcej niż raz
- wymiana linek (często również pancerzy) przerzutek/hamulca jeśli nie będą się one swobodnie przesuwać w pancerzach lub pojedyncze włókienka linki zaczną pękać
- wymiana opony jeśli zużyty zostanie bieżnik (klocki lub gładki bieżnik opon szosowych), lub jeśli na oponie zaobserwować można wiele małych pęknięć gumy świadczących o zestarzeniu się opony
- naprawa dętki w przypadku gdy powietrze uchodzi w sposób zauważalny [opisane później]
- smarowanie amortyzatora w przypadku jego złej pracy [opisane później]
- centrowanie kół / wymiana obręczy jeśli skrzywiona obręcz obciera o hamulec, opona obciera o ramę lub też jeśli podczas zaciśnięcia hamulca siła hamowania zmienia się podczas obrotu koła
- sprawdzenie układu napędowego (koła łańcuchowe przy korbie, tylne koronki tzw. kaseta albo wolnobieg, łańcuch) i ew wymiana jeżeli przy mocniejszym naciśnięciu pedałów łańcuch przeskakuje po ząbkach tylnych koronek.

5. Narzędzia
Dobrze jest ze sobą wozić minimalny zestaw narzędzi pozwalający zmienić dętkę i przeprowadzić proste regulacje. Ja ze sobą zawsze wożę:
- dętkę oraz łatki, również łyżki do opon [jeśli ktoś ma koła mocowane na śruby to powinien mieć ze sobą klucz 15mm];
- zestaw kluczy imbusowych z rozpinaczem do łańcucha;
- kilka zipów (czyli opasek zaciskowych z tworzywa sztucznego);
- spinkę SRAM do łańcucha (niezaleznie od producenta łańcucha w rowerze).

Na dalsze wyprawy dobrze jest wziąć małe kombinerki, mały klucz nastawny, rękawiczki żeby podczas naprawy nie pobrudzić się, olej do łańcucha, małą szmatkę, zapasową linkę do przerzutki i hamulca, zapasowe klocki hamulcowe (zwłaszcza w góry i zwłaszcza przy jeździe z sakwami), małą rolkę taśmy izolacyjnej.
Opaski zaciskowe (zipy) pomogły tymczasowo na przykład przy złamanym haku przerzutki, przy pękniętym przednim zacisku, mogą pomóc przy wielu innych awariach.

6. Zmiana dętki
Podczas jazdy do pracy, do szkoły, na zakupy, na soczek, na Masie Krytycznej, na krótkim wypadzie do lasu, na długim wypadzie do lasu, na wypadzie asfaltem 150km oraz praktycznie zawsze :) może się zdarzyć że przebijecie koło. Dlatego dobrze jest mieć ze sobą zapasową dętkę. Jeszcze lepiej mieć ze sobą zapasową dętkę oraz łatki - jest to zestaw który się najlepiej sprawdzi. Przebicie dętki może być tuż koło wentylka, albo dętka może być rozdarta tak że nie da się skleić. Wtedy trzeba użyć zapasowej dętki. Jeśli przebijemy dętkę po raz drugi (np w drugim kole) - wtedy jest możliwość sklejenia przebitej pierwszej albo drugiej dętki. UWAGA: BIERZCIE ZE SOBĄ DĘTKĘ NAWET JEŚLI NIE UMIECIE SAMI JEJ ZMIENIĆ!! Zawsze ktoś spotkany może Wam pomóc.
Najlepiej oczywiście poznać tajemną sztukę wymiany dętki. Są różne zalecenia odnośnie czynności, ale dla tych którzy jeszcze nie wiedzą poniżej zalecany przeze mnie opis krok po kroku z wyjaśnieniami.

a) rozpiąć hamulce v-b, odpiąć wtyczkę zasilania od piasty z dynamem (jeśli rower takowe posiada).
b) odkręcić śruby trzymające koło, odpiąć zacisk
c) wyjąć koło z roweru - w przypadku tylnego koła z przerzutką należy przerzutkę odciągnąć do tyłu za elementy pantografu. Rower odłożyć na bok, tylko nie kłaść go na tylnej przerzutce!
d) używając łyżek do opon albo samych palców należy wyjąć jeden brzeg opony z obręczy. Tylne koło - dobrze jest wyjąć krawędź nie-po-stronie kasety. Nie przesuwać opony względem obręczy!!
e) trzeba znaleźć miejsce gdzie w oponie tkwi kolec - jest to bardzo ważne i można to tylko pominąć jeśli jesteście na zawodach, bardzo się Wam spieszy i zaryzykujecie przebicie drugiej dętki. Należy wyjąć dętkę i napompować ją. Po napompowaniu zlokalizować miejsce przebicia - na słuch albo przesuwając przy policzku szukać miejsca gdzie jest podmuch. Przebicie może być przez ciało obce - od strony zewnętrznej (bieżnika opony) - kolec, szkło, drut, gwóźdź, pinezka igła sosnowa (tak!), albo od strony obręczy przez krawędź otworu na szprychę - przesunięta opaska na obręcz, albo z boku - snake bite. Jeśli przyczyną jest pierwsze - przechodzimy do punktu
f) Jeśli drugie - poprawiamy opaskę. Jeśli trzecie albo pierwsze i powodem jest widoczny gwóźdź czy kolec — wyjmujemy go i przechodzimy do punktu g).
f) po zlokalizowaniu dziury należy mając jako odnośnik wentyl dętki oraz otwór na wentyl w obręczy zlokalizować miejsce w oponie gdzie może być powód przebicia dętki. Kolce, szkła i nawet duże gwoździe zostają w oponie i trzeba je wyjąć przed włożeniem nowej dętki.
g) dziurawą dętkę chowamy do plecaka, wyciągamy dętkę zapasową. Pompujemy lekko i wkładamy w oponę, zaczynajac od wentyla.
h) układamy dętkę w oponie
i) używając łyżek albo palców wkładamy brzeg opony w obręcz
j) przyciskając do siebie oba brzegi opony upewniamy się że dętka nie została nigdzie przyszczypana przez obręcz
k) pompujemy oponę, sprawdzając czy układa się poprawnie na obręczy. Jeśli korzystacie z pompki z manometrem lub kompresora - minimalne ciśnienie dla MTB to 2,5 - 2,8 bar (czyli atmosfery), dla trekingów trochę więcej, dla szos około 4,0 bar a najlepiej to 6,0 bar.
l) montujemy koło oraz zapinamy to co rozpięliśmy w punkcie a).
m) w domu dętkę kleimy, albo też, jeśli nie wierzymy w klejenie dętek to pamiętamy żeby kupić nowy zapas a dziurawą oddajemy komuś kto dętki klei.

7. Smarowanie łańcucha
Smarowanie należy przeprowadzać jak łańcuch zaczyna piszczeć, albo po jeździe w błocie/śniegu/deszczu. Trzeba wiedzieć, że nienasmarowany łańcuch to 70% gorsza zmiana biegów, 20% więcej oporów przy pedałowaniu i 10% straszny odgłos sprawiający, że mijani rowerzyści i piesi patrzą się na Was jak na sieroty. Dlatego polecam regularne smarowanie łańcucha. Poniżej jest stosowany przeze mnie sposób, nie upieram się że jest najlepszy na świecie ale jest skuteczny i możecie od niego zacząć.

Do smarowania można użyć waszego ulubionego oleju - albo będzie to markowy Finish Line, Pedros czy też inny smar, albo popularny, extra tani i dość skuteczny olej Vexol do pił łańcuchowych. Po jeździe w ostrych warunkach można łańcuch przepłukać w benzynie ekstrakcyjnej (trzeba go zdjąć do tej czynności) albo solidnie wytrzeć w szmatę albo stary podkoszulek. Następnie należy rower oprzeć o ścianę tak, aby można było kręcić korbami do tyłu bez zawadzania pedałem o ścianę. Łańcuch ustawcie na średnie przełożenie (typu średni blat z przodu, któraś ze środkowych koronek z tyłu), i jeśli macie z tyłu hamulec szczękowy albo v-brake to jakąś szmatą albo gazetą przykryjcie dolną połowę koła. Następnie kręcąc powoli korbami do tyłu nakładajcie olej na łańcuch - najpierw jedna strona blaszek, cały łańcuch to około 5-8 obrotów korbą, potem druga strona. Potem kilka(naście-dziesiąt) obrotów żeby olej się rozprowadził, albo odstawiamy na 10 minut. Potem wycieramy łańcuch z oleju żeby piasek się do niego nie przyklejał.

8. Amortyzator
Jeśli Wasz rower jest wyposażony w tańszy amortyzator, który działa wolno albo wcale, ma duże luzy, ugina się tylko przy wjeżdżaniu na krawężniki a poza tym jest za twardy (dotyczy głównie dziewczyn!) czyli generalnie nie pomaga wcale to proponuję rezygnację z tego nieprzydatnego kawałka metalu czyli jego wymianę. Możemy się zdecydować na widelec skuteczniejszy, wyprodukowany przez jednego z trzech wielkich producentów - RockShox, Marzocchi, Manitou albo przez jednego z dwóch producentów widelców tańszych ale w miarę działających - RST i Suntour. Możemy też do roweru wstawić widelec sztywny - dobrze sprawdza się przy jeździe po mieście i po asfalcie, daje radę również w prostszym terenie.

9. Krawężniki i tylna obręcz
Nasze kochane miasto ma szeroko rozwiniętą sieć tzw. dróg dla rowerów, czyli ścieżek rowerowych. Drogi dla rowerów tworzą plątaninę tak skomplikowaną że większość rowerzystów gubi się w niej i są skazani na jazdę asfaltem albo (co godne potępienia ale czasami konieczne) chodnikiem. Dlatego często się zdarza przekraczanie granicy chodnik-asfalt w miejscu zwanym krawężnik. Jeśli manewr ten zachodzi w kierunku przeciwnym niż napisałem wcześniej (czyli w kierunku asfalt-chodnik) i dodatkowo przy dużej prędkości to moze dość do uderzenia tylnym kołem o krawężnik. Dlaczego nie przednim - większość osób wie jak podnieść przednie koło, mało kto wie jak podnieść tylne albo jak podskoczyć. Uczulam na szybkie wjeżdżanie pod krawężnik! Możecie przebić tylną dętkę, poważnie przedziurawić tylną oponę, skrzywić lub nienaprawialnie skrzywić tylną obręcz! Będzie to kosztowało przynajmniej stratę czasu... Dlatego polecam aby nie wjeżdżać na krawężniki szybciej niż 10kmph, przy wjeżdżaniu na krawężnik należy podnieść tyłek z siodełka. Można zastosować też jedną z tzw. umiejętności technicznych - oczywiście w mniejszym stopniu dotyczy to posiadaczy poziomych rowerów:

a) wjechanie przez podniesienie przedniego a potem tylnego koła - przednie koło podnieść każdy umie. Po jego wjechaniu na chodnik naciskamy lekko przedni hamulec i nogami podciągamy tylne koło lekko w powietrze. Umiejętność wymaga poćwiczenia, pozwala bezpiecznie dostać się na drugą stronę krawężnika jadąc ok 20kmph.
b) wskoczenie (bunny-hop albo podskok dwoma kołami) - to wymaga jeszcze więcej ćwiczeń ale zapewnia sprawniejsze poruszanie się po mieście i również w terenie się przydaje.

Jeśli już umiejętności a) i b) opanowaliście to pamiętajcie o jednym - jeśli prowadzisz grupkę osób, z której to grupki tylko ty potrafisz podskoczyć to lepiej zwolnij albo poszukaj łagodnego wjazdu. Współtowarzysze często jadą jak owce za przewodnikiem i mogą nie zauważyć że jest krawężnik i muszą zwolnić.

10. Krótko o doborze roweru
W Warszawie wiele osób porusza się rowerami MTB. Często takie rowery jeżdżą w 90% po asfalcie i tylko 10% w terenie. Bardzo polecam zastanowić się do czego roweru używacie i skonfigurować sobie rower zależnie od tego gdzie najczęściej jeździcie. Eksploatację roweru w mieście mogą poprawić:
- opony o gładkim bieżniku, są dostępne w rozmiarach od 1" (takie jak szosowe) do ok 1,75" czyli tylko trochę cieńsze od opon terenowych
- wąska kierownica
- niski mostek, albo nawet mostek z ujemnym wzniosem
Na rowerze z oponami o grubości około 1,75 można od czasu do czasu pojechać w teren, także jeśli do lasu jeździcie raz na dwa tygodnie a oprócz tego dzień w dzień po asfalcie w mieście to proponuję slicki. Gładkie opony dobrze sobie radzą na twardych drogach, w piachu się kopią tak samo jak opony z bieżnikiem klockowym. Trzeba tylko uważać na zakrętach gdyż mają gorsze trzymanie boczne. Ale czy lepiej mieć raz wygodnie na rzadkie wycieczki w teren, czy lepiej przez cały tydzień przemieszczać się przez miasto z mniejszymi oporami?

 

NASTĘPNA MASA ZA:

Lista informacyjna